Nasza wymianka była na raty, bo czas mnie pokonał. Na mojej choince zawitały w Święta trzy cudowne skarpeciaki od Justynki. Bałwanek i dwie anielice dotarły do mnie w towarzystwie słodyczy i przydasi. Szczegóły tych cacuszek zobaczcie na blogu Justysi. U mnie każdy się nimi zachwyca. Z mojej strony poleciały dwa pudełka i kilka drobiazgów. Justynko bardzo, bardzo Ci dziękuję, cuda z tych skarpetek robisz :)
Dostałam: